Umiejętności Jutra: AI - co to za kurs?
Od razu przejdę do informacji organizacyjnych:
- Czas trwania: kurs trwa 5 tygodni.
- Wymiar godzinowy: około 5 godzin tygodniowo (łącznie ponad 25 godzin materiałów głównie wideo i krótkie quizy na 10 pytań z limitem 15 minut, jako podsumowanie każdego tygodnia). To jednak tylko czas na samo przejście materiału. Jeśli chcesz przetestować w praktyce część narzędzi, na jedną godzinę kursu trzeba doliczyć kolejne 2-3 godziny własnej pracy. Im więcej uwagi zainwestujesz w praktyczne stosowanie tego, co pokazują materiały, tym więcej z kursu wyciągniesz — choć rozumiem, że nie każdy ma tyle czasu pod ręką.
- Forma nauki (hybrydowa, online): asynchroniczne lekcje wideo na dedykowanej platformie (odblokowywane stopniowo) plus regularne webinary na żywo i sesje Q&A z ekspertami. Lekcje wideo to w praktyce embedowane filmy z YouTube jako materiały niepubliczne, a webinary odbywają się rzeczywiście na żywo.
- Grupa docelowa: głównie studenci szukający stażu, pracownicy oraz właściciele małych i średnich firm (sektor MŚP), którzy chcą wdrożyć AI w swoich organizacjach.
- Finał: kurs kończy się egzaminem, a po jego zdaniu otrzymujemy certyfikat sygnowany przez Google i SGH.
Kurs został podzielony na logiczne bloki tematyczne (jeden moduł na każdy tydzień nauki):
| Tydzień / Moduł | Główny obszar tematyczny | Czego uczy w praktyce? |
|---|---|---|
| Moduł 0 (opcjonalny) | Wprowadzenie | Kurs przygotowawczy AI Essentials dla osób zaczynających od zera. |
| Moduł 1 | Produktywność osobista | Podstawy promptowania, zasady pracy z AI, wykorzystanie narzędzi (np. NotebookLM) do codziennych zadań. |
| Moduł 2 | Marketing i rozwój biznesu | Wykorzystanie AI do budowania procesów contentowych oraz analizowania trendów rynkowych. |
| Moduł 3 | Analiza danych z AI | Myślenie analityczne, przetwarzanie danych i podejmowanie decyzji w oparciu o narzędzia AI. |
| Moduł 4 | Automatyzacja i agenci AI | Praca na poziomie zaawansowanym (np. BigQuery, SQL, Google Cloud), budowanie własnych agentów i botów głosowych. |
| Moduł 5 | Zarządzanie zmianą | Moduł przygotowany przez SGH – jak psychologicznie i organizacyjnie wdrożyć AI w zespole i firmie. |
Tutaj muszę wspomnieć, że wiedza nie pochodzi z jednego źródła, ponieważ kadra podzielona jest na trzy grupy:
-
Inżynierowie i specjaliści z Google – uczą obsługi narzędzi i kwestii stricte technologicznych.
-
Profesorowie i wykładowcy SGH – odpowiadają za biznesowe podejście do zarządzania i strategii wdrażania zmian.
-
Praktycy z rynku (biznesowi) – pokazują realne case studies (studia przypadków) i gotowe scenariusze wdrożeniowe ze swoich firm.
Jak się tam znalazłem?
Pomimo dużego zainteresowania tematem AI i dwóch wcześniejszych edycji kursu, w których brało udział kilkadziesiąt tysięcy uczestników, pierwszy raz trafiłem na Umiejętności Jutra w reklamach Google w 2026 roku. Nie w artykule, nie w opinii na LinkedInie czy Facebooku, ale właśnie w Adsach, których zwykle prawie nie zauważam.
Po szybkim sprawdzeniu, czym jest kurs, od razu wypełniłem formularz, opisałem swoją sytuację zawodową i po kilku dniach zostałem zakwalifikowany do udziału. Warto poświęcić trochę czasu i napisać przemyślane uzasadnienie udziału, ponieważ nie wszyscy się dostają — przyjmowanych jest około 45-50% osób. Nabór trwał kilka tygodni, a później czekałem jeszcze 2-3 tygodnie na start kursu na początku maja.
Dlaczego warto i co wyciągnąłem z kursu?
Kurs jest przemyślany i zróżnicowany. Dla mnie największą wartością było praktyczne poznanie ekosystemu Google, z dodatkowym kontekstem od osób, które faktycznie pokazują narzędzia na przykładach. Dodatkowo, uczestnicy otrzymują kupon na 3 miesiące Gemini Pro o wartości około 300 zł, więc jest czas, żeby spokojnie przetestować np. Deep Research.
Największym i najpraktyczniejszym odkryciem jest dla mnie Google NotebookLM. To narzędzie opiera analizę na wskazanych źródłach i mocno ogranicza halucynacje. Po prostu dodajesz mu linki do źródeł, a on bazując tylko na tym, przetwarza te dane. W moim workflow wyraźnie brakowało podobnego rozwiązania, dlatego teraz używam go do tworzenia zbiorów źródeł dla konkretnych projektów.
Umiejętności Jutra: AI są najlepsze dla osób, które mają pierwszy kontakt z AI albo dopiero wchodzą na rynek pracy. Bardziej doświadczeni użytkownicy wyciągną z kursu mniej, ale ponieważ udział jest bezpłatny, nadal można potraktować go jako uporządkowanie wiedzy i szybki przegląd ekosystemu Google.
Kurs zahaczył też o aspekty prawne, szczególnie w kontekście RODO. Mam za sobą kilkudniowe szkolenie z RODO i wiem, że tego tematu nie można pominąć. Narzędzia B2B są zwykle bardziej restrykcyjne niż narzędzia B2C w kontekście trenowania modeli na danych użytkowników — to ważna kwestia szczególnie przy wdrażaniu agentów AI w backoffice. Tam, gdzie pojawia się AI i dane użytkowników, aspekty prawne muszą być częścią procesu, a nie dodatkiem na końcu.
Dowiedziałem się też więcej o ElevenLabs. Tworzenie prostego bota głosowego jest dziś zaskakująco łatwe, a sam produkt jest rozwinięty na tyle, że nie dziwi mnie jego popularność. W ramach kursu można stworzyć prostego bota albo porozmawiać z botem przygotowanym na potrzeby programu.
Nowym odkryciem była dla mnie warstwa AI w Miro. Wcześniej znałem je jako tablicę do pracy zespołowej i burzy mózgów, ale generowanie makiet z krótkich notatek przy użyciu AI — tego nie używałem i to robi różnicę przy szybkim prototypowaniu.
Kurs dotknął też Make i n8n. Poziom był wprowadzający, ale dobrze dobrany dla uczestników, którzy nigdy nie budowali workflow. Natomiast, jeśli szukasz bardziej zaawansowanych scenariuszy z agentami i łańcuchami automatyzacji, lepiej byś zerknął na jakiś tutorial na Youtube.
Przyjrzałem się również Antigravity, o którym sporo słyszałem głównie od osób nietechnicznych. W praktyce używałem go do testów i zabawy. Na produkcję bym go jeszcze nie brał, ale jako wsparcie przy tworzeniu makiet może mieć sens. Nadal wolę klasyczny Visual Studio Code albo Cursora — pisałem zresztą o tym szerzej w porównaniu Cursor vs Antigravity, ale będę obserwował, w którą stronę rozwinie się to narzędzie.
Z ekspertów najbardziej zapadły mi w pamięć segmenty prowadzone przez Wojciecha Strzałkowskiego, szczególnie gdy mówił o swoich działaniach w Booking.com, oraz wykorzystanie AI w copywritingu i sprzedaży Pawła Tkaczyka. Miałem okazję poznać go jeszcze podczas studiów podyplomowych z marketingu internetowego na AGH, gdzie opowiadał o grywalizacji. Zauważyłem, że ma nową koszulkę Batmana.
Co sugerowałbym poprawić w kolejnych edycjach?
Najbardziej przeszkadza mi niski poziom egzaminu końcowego. Jest frustrująco łatwy: 50 pytań, test jednokrotnego wyboru i godzina do dyspozycji. Odpowiedzi są proste i często da się je łatwo zgadnąć. Podniesienie poprzeczki zwiększyłoby wartość całego kursu i samego certyfikatu.
Druga sprawa to promowanie narzędzi z ekosystemu Google. Nie chcę krytykować firmy za sam fakt promocji, bo kurs jest bezpłatny i logiczne, że Google ma w nim swój interes. Problemem jest raczej nierówna jakość narzędzi. Część jest dojrzała, jak NotebookLM, część mniej przekonująca, jak Antigravity, a jedno z narzędzi schowałbym jeszcze na rok i wypuścił dopiero wtedy, gdy będzie w lepszym stanie. Gemini Code Assist w Visual Studio Code był dla mnie jednym słowem: dramat. Narzędzie wysypywało się nawet na najprostszych zadaniach, działało bardzo wolno i z naszej "współpracy" zapamiętam głównie frustrację.
Ostatnia sprawa to powtarzalność materiałów. Zwróciłem na to uwagę na początku kursu, ale po czasie nie traktuję tego jako dużego problemu, ponieważ wynika to raczej z jego charakteru.
